Brakowało mi tego miejsca wiec postanowiłam powrócić do pisania bloga, może nie będę pisała często, tak jak dawniej ale od czasu do czasu coś napiszę.

Mam dziś ogromnego doła czuję się jakby ktoś nagle wyrwał mi serce i odebrał wszystkie marzenia, powinnam się przyzwyczaić do cierpienia, powinnam nauczyć się żyć z nim jak z przyjacielem bo nawet jeśli odchodzi zawsze wraca.
Wczoraj w nocy wylałam morze łez i do teraz płaczę, czuję się jak bezradne małe dziecko.
Nie jadłam nic, nie spałam wcale tylko płaczę. Mały spacer na który się wybrałam i przypadkiem się przedłużył, na chwile pozwolił zatrzymać łzy potem jednak powróciły do mnie znowu, jak bumerang, ze zdwojoną siłą i trwają przy mnie do teraz. Nie łudzę się, że będzie lepiej, po co mi złudzenia…







Komentarze:
07.04.2008 :: 17:27 :: 83.4.196.168

tekla_14

Paulinko popatrz ja też wróciłam! ;)

życzę dużo uśmiechu i nie smuć się !
26.03.2008 :: 14:27 :: 81.79.1.194

katebrown

buziaczki, trzymaj sie cieplutko i do zobaczenia;)

22.03.2008 :: 12:40 :: 77.112.98.232

09

wesołych wesołych ! :)
19.03.2008 :: 22:08 :: 151.51.1.242

ana_nke

Jezeli to facet, to szkoda na to czasu... zaufaj!
buzzzz
18.03.2008 :: 19:36 :: 83.9.168.133

adi

no widzę właśnie że nawyki zostały
to źle :>
18.03.2008 :: 14:42 :: 78.8.1.11

09

jasne. :)
18.03.2008 :: 06:14 :: 83.9.168.133

adi

pamiętam, pamiętam

szkoda tylko że wracasz w takim stanie
ale w jednym masz racje - złudzenia potrzebne nie są
lepiej wiedzieć na czym się stoi, niż się oszukiwać
17.03.2008 :: 21:17 :: 194.116.139.25

creeps

Dokladnie! :) podpisuje sie pod Lukiem, aczkolwiek będzie ok. Jakby co to pisz, sprawa prosta - na kazdy temat mozna pogadac :)
17.03.2008 :: 21:16 :: 83.5.9.85

Luk

Każdy kij ma dwa końce, a świat pokazuje swoje oblicze raz z jaśniejszej raz z ciemniejszej strony. Dziś widzisz mrok, za parę chwil ujrzysz oślepiające światło. Świat się kręci a my razem z nim. Pomyślnych obrotów spraw :)
17.03.2008 :: 21:11 :: 194.116.139.25

creeps

Nie, wszedlem tu przypadkowo. Co się stało pytam? i szczerze wiem, ze nie ma na to ratunku. Jeszcze 5 miesiecy temu nie umiałbym usiasc obok i starac sie pomoc samym byciem - teraz, poradzilbym tylko to - bo wiem jak Ciezko jest w takich chwilach... Najwazniejsze, to walczyc ze samym soba - nie poddawac się.
17.03.2008 :: 20:57 :: 194.116.139.25

creeps

hm... a Co się dzieje?
ownlog.com :: Wróć